Sukcesy

Chyba największym moim sukcesem jest to, że zostałem nazwany przez ogólnopolskie media najsłynniejszym wróżbitą w kraju. Pierwszy raz takie określenie pojawiło się jakieś dwa lata po rozpoczęciu mojej kariery telewizyjnej, na pasku podczas wywiadu przeprowadzanego ze mną w programie „Pytanie na śniadanie” na TVP2. Inne media chętnie to podchwyciły i taka opinia towarzyszy mi do dziś. To ogromny sukces. Chociaż? Wszystkie są dla mnie ważne. Chociażby pojawienie się na okładce tygodnika „Wprost”, czy nazwanie mnie przez Kubę Wojewódzkiego „Elvisem Presleyem polskiej ezoteryki i Freddim Mercurym tarota”, albo wpis do Encyklopedii Osobistości Rzeczypospolitej Polskiej jako jedynego tarocisty.

Karta tarota

Jako jedyny ezoteryk w kraju zostałem doceniony przez tak dużą liczbę ogólnopolskich mediów. Zacznę od stacji TVN, która określiła mnie najlepszym tarocistą w Polsce ze 100% sprawdzalnością – a to dzięki tysiącom widzów, którzy powracają do mnie na antenę, zadając kolejne pytania o swoją drogę. Taką ocenę podziela również serwis ONET, który uznał mnie za najskuteczniejszego wróżbitę w kraju, WIRTUALNA POLSKA po weryfikacji podała publicznie informację, że mam 100% trafności swoich przepowiedni. Ogromnym wyróżnieniem i zaszczytem dla mnie jest tytuł przyznany mi przez najbardziej znaną i najbardziej cenioną stację ezoteryczną w Polsce - EZO TV. Bo właśnie ta stacja dołączyła do pozostałych mediów, uważając mnie za najlepszego tarocistę i wróżbitę w kraju. Podobną opinię prezentuje również RADIO ZET, które przytacza słowa stacji TVN i stacji EZO TV.
A czy ja się uważam za najlepszego? Absolutnie nie! Uwielbiam i szanuję moje wspaniałe koleżanki i kolegów po fachu, lecz nie ukrywam, że słowa uznania są miłe, a nawet wzruszające. To dla mnie bardzo ważne sukcesy. Są one dowodem na to, że gdy masz marzenia i gdy kochasz to, co robisz, ciężko pracujesz i nie poddajesz się, Kosmos wtedy Ci sprzyja, a Bóg otacza miłością i ochroną. W trakcie swojej kariery napisałem książkę „Życie zapisane w kartach” i co napawa mnie dumą – jako jedyny tarocista pracujący w telewizji – wydałem swoją autorską talię kart tarota. Jako jedyny ezoteryk w kraju rozpocząłem pracę w ogólnopolskiej stacji radiowej. I jako jedyny mam swój autorski program telewizyjny, w którym przeprowadzam wywiady z zaproszonymi gośćmi.
Moje sukcesy przyciągają sympatyków i przeciwników. To naturalne zjawisko, które wcale nie dziwi. Staram się nie myśleć o wrogach, lecz całą energię skupiam na sympatykach. A jak ja odbieram moje zawodowe osiągnięcia? Jako drogę ciężkiej pracy, pełną pasji i oddania. Jeśli o czymś nie wspomniałem, to znak, że sukcesy nie są tak ważne dla mnie jak Wasze szczęście. Nagrodą za mój wysiłek są dla mnie Wasze podziękowania i słowa uznania. Oczywiście, mój medialny wizerunek zaczął być powielany przez innych tarocistów. I tu przypominają mi się słowa, które można było przeczytać w Tygodniku WPROST: „Wróżbita Maciej na rynku wróżbiarskim stał się prawdziwym numerem jeden. Doczekał się naśladowców. Jednak król może być tylko jeden”.